Długa historia konopi w wielkim skrócie

Długa historia konopi w wielkim skrócie

Konopie najprawdopodobniej pochodzą z Wyżyny Tybetańskiej, skąd przywędrowały na zachód kilka milionów lat temu. Należą do najstarszych uprawianych przez człowieka roślin, a wykorzystywano je m.in. do produkcji tkanin oraz przedmiotów codziennego użytku, w medycynie czy do wytwarzania pożywienia. Konopie grały też istotną rolę w obrzędach religijnych.

Konopie w czasach starożytnych

Odkrycia archeologów wskazują, że konopie były uprawiane jako żywność już ok. 10 000 lat p.n.e w Japonii, a wraz z rozwojem rolnictwa ludzie nauczyli się wykorzystywać również włókna łodyg tej rośliny. Szacuje się, że tkactwo przy użyciu konopi włóknistych liczy sobie ponad 10 000 lat, a więc mniej więcej tyle samo, co garncarstwo. W Chinach konopie wykorzystywane były do produkcji odzieży, butów, a także wczesnych form papieru. Roślina ta była znana również w Egipcie. W ok. 2800 r.p.n.e Egipcjanie zaczęli wykorzystywać do produkcji lin właśnie konopie, które zastąpiły stosowane wcześniej włókna trzciny cukrowej. Zarówno same liny wytwarzane z konopi, jak i sposób produkcji z upływem czasu stały się popularne również w Azji, Indiach i Europie. Oczywiście roślina ta znana była również w innych rejonach świata – używali jej m.in. Asyryjczycy, Tracy, Dakowie i Scytowie. Warto wspomnieć, że konopie indyjskie w dawnych czasach stosowane były także w medycynie jako lek na reumatyzm czy malarię, a ponadto odgrywały one ważną rolę w obrzędach religijnych. Jeśli chodzi o czasy bliższe nowożytnym, to konopie w dalszym ciągu były sukcesywnie wykorzystywane – okręty Krzysztofa Kolumba, kiedy ten odkrywał Amerykę, napędzane były żaglami wykonanymi właśnie z włókien konopnych, a Deklaracja Niepodległości Thomasa Jeffersona została zapisana na papierze, który również powstał z konopi.

Zła sława konopi

Niegdyś chętnie stosowane w wielu dziedzinach przemysłu i nie tylko konopie zaczęły tracić na popularności w XX. wieku. Wpływ na taki stan rzeczy miała m.in. działalność powołanego w 1930 roku Federalnego Biura Do Spraw Narkotyków w USA. Pierwszy komisarz tej instytucji, Harry Jacob Anslinger, postulował nie tylko za walką z przemytnikami opium i heroiny, ale też za surowym karaniem posiadaczy i użytkowników jakichkolwiek substancji odurzających, w tym marihuany. Jak się okazało, pobudki Anslingera nie do końca były szlachetne – komisarz ściśle współpracował z Williamem Randolphem Hearstem, który w latach 20. XX. był magnatem prasowym posiadającym nie tylko gazety codzienne, rozgłośnie radiowe i wytwórnie filmowe, ale też własną fabrykę papieru. Warto wspomnieć, że w tym czasie Departament Rolnictwa opracował procesy technologiczne pozwalające przetwarzać włókna konopi w wysokogatunkowy papier, tekturę i sklejkę, a to oznaczało spore zagrożenie dla interesów Hearsta. Posiadane media wykorzystał więc do przeprowadzenia kampanii antynarkotykowej, która odniosła sukces – w efekcie ustawa antynarkotykowa została ratyfikowana na szczeblu federalnym, a nie tylko stanowym. Anslinger działał też w porozumieniu z korporacją DuPont z branży chemicznej, które nie na rękę było z kolei wykorzystywanie włókien naturalnych w produkcji odzieży. Działania Anslingera, Hearsta oraz firmy DuPont zaowocowały tym, że opinia publiczna domagała się zdelegalizowania marihuany. Tak też się stało w 1937 roku. W wyniku podpisania w USA “Marihuana Tax Act” konopie siewne zrównano z marihuaną, czego efektem było nałożenie na plantatorów wysokich podatków. Uprawa tej rośliny przestała więc być opłacalna i z niej rezygnowano. Sam komisarz Federalnego Biura Do Spraw Narkotyków w kolejnych latach doprowadził zaś do zaostrzenia kar za posiadanie i stosowanie marihuany. Sytuacja zaczęła zmieniać się nieco w połowie lat 60. Wówczas zaczęto domagać się rzetelnych badań, które mogłyby potwierdzić, że wpływa ona na wzrost przestępczości. W latach 70. coraz więcej stanów wprowadzało bardziej liberalne przepisy dotyczące marihuany, a konopie zyskiwały na popularności i stały się symbolem protestu przeciwko klasie średniej i elitom. Obecnie konopie indyjskie wielu osobom kojarzą się właśnie z tamtymi czasami, a także z Ruchem Rastafari i hipisami. Charakterystyczny listek stał się zaś m.in. motywem zdobiącym odzież, dodatki i inne akcesoria.

Konopie w Polsce

Na terenie współczesnej Polski konopie były znane już wczasach prasłowiańskich i stosowano je m.in. podczas obrzędów ku czci bogów, a z nasion przygotowywano zupę z siemienia konopnego. Konopie znalazły swoje miejsce także w medycynie ludowej i służyły jako lek na takie dolegliwości, jak bóle zębów i głowy, zaparcia, kaszel czy osłabienie. Oczywiście wykorzystywano też włókna, z których wyrabiano tkaniny – były one bardziej popularne niż len. Zmieniło się to w XX wieku, kiedy rozwój medycyny spowodował odejście od zielarstwa. Konopie traciły na znaczeniu również ze względu na rozwój techniki, a ponadto dodatkowym elementem wpływającym na odejście od upraw konopi była polityka władz, zgodnie z którą konopie uznane zostały za roślinę o działaniu odurzającym. W efekcie ich uprawa okazała się nieopłacalna. Konopie indyjskie w czasach II wojny światowej na terenie Polski przestały być nielegalne, ale mimo to nie odzyskały one swojej popularności. Chociaż władze PRL-u nie zakazywały posiadania i uprawy konopi indyjskich, a nawet przeznaczyły w 1960 roku na ich uprawę 30 000 ha w celu pozyskania surowca na włókno, w kolejnych latach liczba ta malała, na co wpływ miał rozwój przemysłu ciężkiego. Konopie uprawiano więc na niewielką skalę i przeznaczano je m.in. na paszę dla zwierząt. W latach 80. XX wieku na sile przybrały też trendy antynarkotykowe, przez co konopie znowu traciły na znaczeniu i popularności.

Konopie dziś

W obecnych czasach ponownie doceniamy lecznicze właściwości konopi oraz możliwość ich wykorzystania w przemyśle. W popkulturze znacznie bardziej znane są konopie indyjskie (Cannabis indica) o większej zawartości tetra-hydro-kannabinolu (zwanego THC) mającego właściwości psychoaktywne. Warto jednak zauważyć, że na znaczeniu zyskują konopie siewne (Cannabis sativa) zawierające znacznie mniejsze ilości THC. Ta odmiana jest za to źródłem CBD – kannabidiolu wykazującego pozytywne działanie na ludzki organizm i regulującego funkcjonowanie układu endokannabinoidowego. Ze względu na swoje właściwości oleje CBD powstające z konopi siewnej wykorzystywane są m.in. w leczeniu bezsenności, depresji, w terapiach nowotworowych czy do wzmocnienia naturalnej odporności oraz zapewnienia lepszego samopoczucia. Dostępne są również specjalne olejki CBD dla zwierząt. Wytwarzane z konopi mąka, masło, olej i otręby znajdują zastosowanie w kuchni, a nasiona tej rośliny stanowią zdrowy dodatek do wielu potraw. Oczywiście wykorzystywane są także włókna konopi. Oprócz tkanin i papieru można z nich produkować m.in. beton, biodegradowalny plastik, a nawet… baterie i samochody. Jest więc prawdopodobne, że ponowne zainteresowanie konopiami pozwoli w przyszłości na większą skalę stosować je nie tylko w medycynie, ale również w przemyśle.

DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA

ZGARNIJ RABAT 16% NA KOLEJNE ZAKUPY!